Tryptyk

Tryptyk z Jasienicy

Opis inwentaryzacyjny obiektu dokonany przez Małgorzatę Schuster-Gawłowską.

Tryptyk składa się z trzech części. Środkowej z Matką Boską Niepokalanie Poczętą z Dzieciątkiem, której towarzyszą św. Katarzyna i św. Małgorzata. Skrzydło na awersach przedstawia św. Dorotę i św. Barbarę.

Część środkowa zakomponowana prawie w kwadracie przedstawia Matkę Boską z Dzieciątkiem depczącą węża w otoczeniu Świętych Dziewic: z lewej strony św. Katarzyna w akcie mistycznych zaślubin z Jezusem, a prawej św. Małgorzata. Wszystkie postacie stoją na murawie z bogatą roślinnością, tło gładkie, srebrzone, ze złocistym laserunkiem, podobnie korony podrysowane czernią i zdobione puncowaniem. Matka Boska stoi na kontrapoście trzymając na lewej swej ręce Dzieciątko Jezus. Ubrana jest w brokatowe, suknię (motyw roślinny na srebrnym podkładzie) i ciemno niebieski płaszcz z czerwoną podszewką narzucony na ramiona. Włosy rudo-blond spływają na plecy. Twarz Matki Boskiej o jasnej karnacji z blado różowymi policzkami. Na głowie ma koronę typu otwartego z pięcioma sterczynami w kształcie liści. Matka Boska depcze węża czerwonym butem. Dzieciątko Jezus siedzi w ramionach Matki Boskiej, z lewej ma jabłko królewskie, prawą ręką nasuwa pierścień na palec św. Katarzyny.

Święta Katarzyna ubrana podobnie jak Matka Boska – w brokatową suknię z długimi rękawami, otulona zielonym płaszczem ze złotą podszewką, w lewej ręce podtrzymuje miecz. U jej stóp widoczne koło – atrybut męczeństwa. Włosy długie, opuszczone na plecy, korona ze sterczynami w kształcie koniczynki.

Po prawej stronie Matki Bożej stoi św. Małgorzata. Ubrana w brokatową suknię, czerwony płaszcz z granatową podszewką spięty klamrą pod szyją. W lewej ręce trzyma Ewangelię w czerwonej oprawie, na której siedzi smok w formie bazyliszka. Włosy świętej upięte są w krótkie pukle po obu stronach twarzy. Na głowie korona ze sterczynami w formie koniczynek. Wszystkie głowy Świętych są otoczone nimbami puncowanymi w srebrzystym tle.

Lewe skrzydło tryptyku – Święta Dorota

Zwrócona jest w stronę części środkowej. Ubrana jak wszystkie inne postacie w brokatową suknię i ciemnozielony płaszcz spięty klamrą. W lewej ręce trzyma koszyczek z kwiatami. Włosy długie, rozpuszczone, na głowie korona ze sterczynami w kształcie koniczynek.

Prawe skrzydło tryptyku – Święta Barbara

Święta jest zwrócona w stronę części środkowej. Ubrana jak inne Święte w brokatową suknię i czerwony płaszcz spięty klamrą. W prawej ręce trzyma atrybut – więżę. Włosy długie, rozpuszczone, na głowie korona ze sterczynami w kształcie koniczynek.

O Tryptyku pisał również Eugeniusz Hadula

Do całości sprawy dotyczącej naszego tryptyku trzeba tu koniecznie dodać artykuł, który ukazał się w maju 2000 roku w miesięczniku „Jasienica”. Pisał wtedy Eugeniusz Hadula, redaktor tego miesięcznika.

„Warto było – uczestniczyć w pokonserwacyjnej promocji Tryptyku Czterech Świętych Dziewic Wspomożycielek z Jasienicy, z około 1500 r.

Impreza, która miała miejsce w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach dnia 30 marca 2000 roku, sprawiała wrażenie starannie przygotowanej przez Dyrektora Muzeum ks. Henryka Pykę i Panią Bernadetę Łuszczewską-Gruszkę pracownika GOK w Jasienicy. Zapewne, z tego powodu impreza była pełna wewnętrznego regionalnego ognia i napięcia. Można było odczuć, ze gośćmi są Ślązacy ze Śląska Cieszyńskiego, do którego zalicza się parafię Kościoła Katolickiego w Jasienicy…

…Ciekawy był pomysł organizatorów, aby włączyć do programu imprezy promowanie prac malarskich, rzeźbiarskich oraz poetyckich artystów nieprofesjonalnych będących członkami Grupy Twórczej „Barwa”, działającej na terenie Gminy Jasienica. Swoje prace promowali: Danuta Korecka, Krzysztof Czader, Mieczysław Greń, Paweł Pieszka, Julian Sygut, Mieczysław Gwóźdź, Wojciech Tatarczyk, Ilona Mazur, Irena Solich, Robert Baczyński, Stanisław Gawlas i prace śp. Józefa Krzempka. Słuszna była decyzja organizatorów dotycząca prezentacji prac malarskich Pana Floriana Kohuta i poetyckich Pana Juliusza Wątroby z Rudzicy. Również świetnym pomysłem było rozpoczęcie wernisażu przez wspólne śpiewanie piesni Śląska Cieszyńskiego – „Szumi jawor”, i „Ojcowski dom”. Oczywiście, nie można pominąć okolicznościowego przemówienia ks. Henryka Pyki otwierającego w pięknych i ciepłych słowach promocję Tryptyku z Jasienicy. Swoją obecnością zaszczycił obecnych Ksiądz Arcybiskup Metropolita Damian Zimoń, który wykazując walory wybitnego humanisty szybko nawiązał kontakt osobisty z ks. kanonikiem Alojzym Oleksikiem proboszczem parafii Jasienica oraz członkami zespołu ,,Jasieniczanka”. O wielkim znaczeniu tryptyku mówili: Wójt Gminy Jasienica mgr Janusz Pierzyna i ks. prałat Jerzy Nyga – Przewodniczący Komisji Sztuki i Architektury Sakralnej, Pan Miloslav Buszek – Konsul Generalny Republiki Czeskiej.

Pani mgr Sabina poinformowała zebranych, że konserwacja Tryptyku nastąpiła w latach 1998-1999 w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Konserwacja wymagała impregnacji, dezynfekcji, sklejenia powstałych pęknięć widocznych na podłożu z desek drewna świerkowego. Niekorzystne warunki przechowywania tryptyku spowodowały różne formy zniszczeń (od mechanicznych po fizykochemiczne).

Restauracja tryptyku była możliwa dzięki pomocy finansowej Urzędu Miejskiego w Katowicach, Fundacji Banku Śląskiego oraz Urzędu Gminy w Jasienicy. Odrestaurowany Tryptyk został włączony do stałej wystawy Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach. Decyzja ta uświadomiła wszystkim członkom parafii katolickiej w Jasienicy, że „ich” obraz musi już pozostać w niedalekich Katowicach. W tym miejscu muszę podkreślić napięcie emocjonalne wśród uczestników imprezy. Sugerowano, aby do obecnego kościoła „wprowadzić” idealną kopię Tryptyku. Obecny proboszcz ks. kanonik Alojzy Oleksik w czasie rozmów i dyskusji oświadczył, że jest gotów poczynić ze swoimi wiernymi pierwsze kroki tego ambitnego i zarazem trudnego technicznie i finansowo pomysłu.

Dopełnieniem programu dotyczącego promocji Tryptyku był występ zespołu muzycznego „Viena” – trio muzyczne z Mazańcowic.

Przekazany do Muzeum Archidiecezjalnego w Katowicach Tryptyk „Czterech Świętych Dziewic Wspomożycielek” jest dopełnieniem wielowiekowego dziedzictwa kulturowego jakie ma miejsce w Jasienicy, będącej cząstką Śląska Cieszyńskiego”.

Męczennice i wspomożycielki

Kim są, te święte, które ukochały Chrystusa aż do męczeństwa? Kilka rysów z ich życia, które przybliża nam ich sylwetki. I tak kolejno…

Święta Dorota, męczennica

Poniosła śmierć w roku 305. Tak można przeczytać w „Martyrologium Rzymskim”. W Cezarei, w Kapadocji rocznica zgonu św. Doroty. Z wyroku namiestnika tej prowincji dręczono ją w katowni, w końcu skazano na ścięcie. Na widok jej męczeństwa nawrócił się młody mówca imieniem Teofil. Zaraz męczono go okrutnie w katowni, następnie ścięto mieczem.

Patronka młodych małżeństw, ogrodników, botaników. Św. Dorotę czczono szeroko w Europie.

Historia mówi o niej, że Teofil miał skazaną zapytać z ironią: „Czemu ci tak spieszno do śmierci”. Wtedy mu odpowiedziała: „Bowiem idę do niebieskich ogrodów”. Wówczas ten młody przeciwnik chrześcijan odezwał się z kpiną: „Gdybyś mi z twoich ogrodów niebieskich podarowała owoce i kwiaty, to uwierzyłbym”. Nagle, mimo, że była to zima, zjawił się mały chłopczyk z koszykiem pełnym dorodnych jabłek i pięknych róż. Fakt ten miał być przyczyną nawrócenia Teofila.

Święta Katarzyna Aleksandryjska, męczennica

Poniosła śmierć męczeńską około 307 r. Relikwie jej znajdują się w klasztorze jej imienia na Górze Synaj. Jest patronką uniwersytetów, adwokatów, drukarzy, filozofów, kolejarzy, kołodziejów.

Urodziła się w Aleksandrii. Była córką króla Kustosa. Otrzymała gruntowne wykształcenie. Podczas prześladowania chrześcijan przez cesarza Maksencjusza została przymuszana do złożenia ofiary bogom. Odmówiła, głosząc prawdę o Bogu Jedynym. Wówczas cesarz zarządził dysputę między Katarzyną a pięćdziesięciu tamtejszymi filozofami i retorami. Katarzyna pokonała swoich adwersarzy, udowadniając prawdziwość chrześcijaństwa, i wielu doprowadziła z nich do wiary w Chrystusa. Cesarz rozgniewany obrotem sprawy skazał ją na karę głodu, tortury i łamanie kołem. Modlitwa jej sprawiła, że podczas miażdżenia zstąpił anioł i sprawił, że rozpadło się koło w rękach kata. Ostatecznie wyrok wykonano przez ścięcie.

Święta Małgorzata, męczennica

Pochodziła z Antiochii Pizydyjskiej. Rodzice poganie. Rychło, jako niemowlę traci matkę. Ojciec oddaje Małgorzatę na wychowanie pewnej kobiecie z pobliskiej wsi. Niania jest chrześcijanką, wychowuje ją po chrześcijańsku. Już w wieku młodzieńczym pragnęła, jak wielu jej współczesnych oddać życie za Chrystusa.

Gdy ojciec, poganin, dowiedział się, że córka jest chrześcijanką, najpierw był przerażony, gdyż nikt z jego rodziny chrześcijaninem nie był. Stąd staranie, by pochlebstwem, a potem przemocą, wyrwać jej wiarę z serca. Musiała opuścić dom rodzinny, bo nie było w nim dla niej miejsca. Staje się niewolnicą i służącą w ojcowskim majątku. Obowiązki narzucone spełnia smniennie.

Małgorzata pracuje w gospodarstwie ojca. Przyjeżdżają tam różni ludzie, przyjaciele jej ojca. Jednym z nich był namiestnik cesarza rzymskiego Olibariusz. Korzystając ze swoich praw, zabiera ją do Antiochii, aby nakłonić do wyrzeczenia się Chrystusa i Wiary w Niego. Spotyka się z odmową. Pyszny człowiek uznał to za obrazę jego i cesarza.

Zaczyna się dla niej droga męczeństwa. Biczowana, jak kiedyś Pan Jezus, Małgorzata prosi Chrystusa o siłę do przetrwania. Po biczowaniu, zmasakrowaną, wtrącono do więzienia. Przeżywa tam ataki szatana, który w postaci „węża najstraszliwszego” atakuje uczennicę Chrystusa.

Stanęła znowu przed namiestnikiem Olibariuszem… Naśmiewają się z niej, kpią, maltretują. Powtarzają, może cię twój Chrystus przyjdzie uwolnić… Wściekły namiestnik, powodowany stałością dziewczyny, kazał Małgorzatę natychmiast ściąć, powtarzając, że takiej naiwnej i głupiej dziewczyny, dawno, ani w Rzymie, ani w Antiochii nie widział. W roku 284 Małgorzata oddała gorące miłością serce i wierną Bogu duszę. Została zamordowana. Małgorzatę czci się jako patronkę szczęśliwego rozwiązania i możną pomoc w pokusach. Kościół wspomina św. Małgorzatę 13 lipca.

Święta Barbara, męczennica

Poniosła śmierć męczeńską w Nikomedii lub Heliopolis. Jest patronką archidiecezji katowickiej, górników i dobrej śmierci. Była córką bogatego poganina Dioskura z Heliopolis W Bitynii (płn. część Azji Mniejszej). Ojciec wysłał ją na naukę do Nikomedii. Tam poznała naukę Chrystusa. Prowadziła ożywioną korespondencję z Orygenesem, z Aleksandrii. Pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnie ją wydać za mąż i złamać opór córki. Uwięził ją w wieży. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim gniew tak wielki, że ją zabił. Wkrótce przypłacił to nagłą śmiercią od pioruna.

 

Jeszcze o jasienickim Tryptyku

Na starym cmentarzu w Jasienicy postawiono krzyż, a na nim umieszczono napis „W tym miejscu stał pierwszy kościół naszej parafii, zbudowany pod koniec XIII wieku”.

Po 104 latach wróciła do naszego kościoła kopia tryptyku, który był w głównym ołtarzu drewnianego kościoła. Każdy drewniany kościół w swoim wystroju krył bogactwo rzeźb i malarstwa ściennego. To wszystko stanowiło tzw. Biblię pauperum – Biblię ubogich, stanowiącą wykład podstawowych prawd wiary dla wiernych, którzy nie umieli czytać albo woleli, jak my dziś, bardziej obraz niż słowo. Do dziś z tego kościoła został tryptyk i ambona.

Wnętrze starego kościoła to piękne dyliny, często z drzewa jodłowego, wymodlone, wyszlifowane kolanami ludzkiej pobożności. Każdy taki kościół był perłą architektury i ciesiółki. Każdy drewniany kościół składał się z trzech części: prezbiterium, szerokiej nawy głównej oraz wieży, pod którą znajdowała się kruchta. W kruchcie czekały matki ze swymi niemowlętami na chrzest. W Jasienicy zakrystia była murowana (jak kiedyś w Międzyrzeczu). Grabarz natrafił na fundamenty zakrystii przy kopaniu grobów. Szkoda byłoby, aby wszystkie pamiątki zostały tylko wspomnieniem, eksponatem w muzeum czy fragmentem jakiegoś wydawnictwa. Stąd starania, by kopia tryptyku znalazła się w naszym kościele. Replikę wykonał plastyk Zygmunt Stuchlik z Orzesza i 10 stycznia 2004 roku umieszczono ją w emporze chóru kościelnego. Oryginał znajduje się w Muzeum Archidiecezjalnym w Katowicach.

Tryptyk w muzeum w Cieszycie

Tradycje zbierackie na Śląsku są stare. Początek to lata 1894-1896 w Cieszynie. Doktor Andrzej Cienciała na łamach „Przeglądu Politycznego” i ks. Ignacy Świeży – „Gwiazdki Cieszyńskiej” apelowali o gromadzenie zabytków kultury polskiej, które to miały być zaczątkiem zbiorów muzealnych. W latach trzydziestych zbiory cieszyńskie dostały się do Katowic za sprawą prof. Tadeusza Dobrowolskiego. W czasie II wojny światowej zostały przeniesione do Bytomia, bo muzeum w Katowicach zburzono. Tam pozostały także w czasach powojennych. Wystawianie tych drogocennych zbiorów w Polsce Ludowej nie było możliwe. Pierwszej próbie wystawienia sprzeciwił się I sekretarz partii w Katowicach, dosłownie napisał, że ,,…wystawa przewiduje za dużo świętych…”. Zastrzeżenia pozostały w mocy, aż do czasów Solidarności. W roku 1980 zbiory pochodzące z miejsc świętych – kościołów, klasztorów, zostały przekazane Kurii Diecezjalnej w Katowicach i powstało Muzeum Diecezjalne w Kurii Katowickiej. W renowację wielki wkład finansowy wniósł Urząd Gminy Jasienica.

Czas powstania tryptyku

Zdaniem historyków sztuki tryptyk powstał w Złotej Pradze pod koniec średniowiecza. Wiele dzieł sztuki średniowiecznej Czech czy Słowacji wskazuje na pokrewieństwo powstania i naszego tryptyku.

Co przedstawia?

Żeby się zapoznać z tryptykiem, najlepiej wybrać się na pąć do Jasienicy i zobaczyć to dzieło sztuki. Nim jednak to nastąpi, to podpowiem. W centrum Madonna z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Święta Boża Rodzicielka, Maryja Pośredniczka. To, co mamy w modlitwie „Pod Twoja Obronę”. Wiemy, że jest to najstarsza modlitwa do Matki Bożej w Kościele. Powstała pod koniec IV wieku w Górnym Egipcie, gdzie powtarzamy: ,,O Pani nasza, Orędowniczko nasza…”. Maryja depcze głowę węża, Wąż, jak wiemy, to szatan. Stąd drugi tytuł Maryi z tryptyku – Niepokalana. Obok Matki Bożej umieszczono Cztery Wielkie Wspomożycielki, święte – szczególnie czczone w kościele średniowiecznym. l tak z prawej strony mamy św. Katarzynę, męczennicę z mieczem i kołem – atrybutami jej męczeńskiej śmierci. Z lewej strony św. Małgorzatę z bazyliszkiem, smokiem (szatanem) najstraszliwszym. Na zewnętrznych skrzydłach tryptyku św. Dorota z kwiatami i św. Barbara z wieżą, w której została umęczona. Kult tych świętych w Jasienicy był tak powszechny, że w okolicy powstały kościoły pod ich wezwaniem: św. Katarzyny w Czechowicach, św. Małgorzaty w Kamienicy i św. Barbary w Strumieniu. Święty Jerzy Patron naszego kościoła i Cztery Święte Wspomożycielki to męczennicy pierwszych wieków chrześcijaństwa pochodzący z Małej Azji. Ich kult rozwinął się na Zachodzie po Wyprawach Krzyżowych.

Ja chcę do domu…

Istnieje piękna legenda o naszym tryptyku. Po 104 latach wędrówki – Cieszyn, Katowice, Bytom i znów Katowice – jest w naszym kościele. Kiedy zwiedzający muzeum w Katowicach podziwiali Obraz Maryi, często mogli słyszeć ciche słowa – prośbę: „Ja chcę do domu, chcę być u swoich…”

I wróciła, jest z nami!!!

Odtąd modlimy się w Jasienicy do Matki Bożej słowami Ojca świętego z Kalwarii Zebrzydowskiej:

Wejrzyj, łaskawa Pani, na ten lud

który od wieków

pozostaje wierny Tobie

i Synowi Twojemu.

Wejrzyj na ten Naród,

który zawsze pokładał nadzieję

w Twojej Matczynej miłości.

Wejrzyj, zwróć na nas

swe miłosierne oczy,

wypraszaj to, czego dzieci twoje

najbardziej potrzebują. Amen

  1. Alojzy Oleksik: Reflektorem przez…, s.80-88